Pamiątki po środku Poznania
Wyznaczenie środka Poznania, oprócz upamiętnienia go specjalnym słupem-drogowskazem, skutkowało wieloma pamiątkami (w sensie dosłownym i przenośnym). Poniżej wymienimy i opiszemy je pokrótce.
Pocztówki
Do dwóch numerów "Gazety Wyborczej" zostały dołączone poniższe dwie pocztówki, upamiętniające wyznaczenie i oznaczenie środka Poznania:

Pocztówka ze środkiem Poznania
|

Pocztówka ze środkiem Poznania, Starym Marychem i latarnikiem
|
Z pocztówki można odczytać napis, jaki znajduje się na białej przywieszce słupa:
ŚRODEK POZNANIA
Znajdujesz się w środku (ciężkości) Poznania.
Wyznaczyli go wspólnie w 2003 roku miejscy geometrzy i Czytelnicy "Gazety Wyborczej" na pamiątkę 750-lecia lokacji miasta na lewym brzegu Warty.
|
Billboard
Na budynku Centrum Handlowego "Panorama" umieszczono billboard atrakcje Poznania, do powstania których "rękę przyłożyła" Gazeta Wyborcza:

Billboard na Centrum Handlowym "Panorama" (fot.: Marek Lapis, Agencja Fotograficzno-Reklamowa ArtMedia)
|
Splendor dla GW
Już po wyznaczeniu środka Poznania, Gazeta Wyborcza na swych łamach wiele razy wspominała ten fakt, poczytując go sobie za powód do dumy, jako znaczące osiągnięcie.
OBOK
Skan z "Gazety na imieniny ulicy Święty Marcin" z 10 XI '04
PONIŻEJ
W Pyranii (dodatku do "Gazety Wyborczej - Poznań") z 26 XI 2004
ukzał się artykuł (opracowanego przez Violettę Szostak), zatytułowany "14 dowodów na 14-lecie".
Chodzi w nim oczywiście o (aktywne!) istnienie lokalnej redakcji "GW" w Poznaniu. Oto one:
1. Stary Marych
2. Latarnik Zyga i jego latarnia
3. Środek Poznania
4. Letni turniej piłkarski
5. Wystawa Word Press Photo
6. Ranking Poznańskich Liceów
7. Liga Liceów
8. "Poznań - poznaniacy 1945-1989"
9. Poznaniacy w Posen!
10. Imię dla "Pestki"
11. Pyry tygodnia
12. Tramwaj na Rataje
13. Klub Sportowy Odlew
14. "Fotel Gazety"
Skan trzeciego z nich ("Środek Poznania") znajduje się poniżej
|

|
Środek na Łazarzu
W numerze Gazety Wyborczej z 11-12 VI 2005, ukazał się artykuł zatytułowany "Lokalny środek Poznania" (autorz kryją się pod skrótami DMK i LID), z następującym tekstem:
|

Rynek Łazarski
(Fot. Tomisław Kamyszek)
|
"Uprzejmie informuję, że podczas ustalania środka Poznania nie uwzględniono w przeprowadzonych pomiarach kilku ważnych czynników. Należy bowiem pamiętać o kulistości, a właściwie pewnej jajowatości naszej planety oraz wynikającego z ustaleń Einsteina ugięcia czasoprzestrzeni. Jeżeli więc te czynniki uwzględnimy, stanie się jasnym, że środek Poznania znajduje się w centrum Rynku Łazarskiego na linii łączącej stragan państwa K. (najlepsze w okolicy jabłka) ze straganem z niebywale dobrą kiszoną kapustą. Wiedzą o tym wszyscy okoliczni mieszkańcy, wiedział o tym nieszczęsny wygnaniec, stale marzący o powrocie, Stary Marych.
Z wyrazami należytego szacunku
Roman Trojanowicz - najstarszy żyjący szowinista Rynku Łazarskiego."
Taki list trafił do redakcji, kiedy w zeszłym roku dzięki "Gazecie" i naszym Czytelnikom na ul. Święty Marcin stanął znak informujący, gdzie znajduje się środek Poznania. (...)
|
Wybitnie świadczy on, z jakim zainteresowaniem spotkała się cała akcja (wyznaczania środka Poznania) i jakie emocje wywołała wśród czytelników.
CIM
Gazeta Wyborcza z 7 XII 2004 r. opublikowałą poniższy artykuł o tablicach Systemu Informacji Miejskiej, które są swoistym rozszerzeniem pierwszych takich tablic, które znajdują się na słupie-drogowskazie umieszczonym w środku Poznania.

NOWE TABLICE z nazwami ulic pojawią się w Poznaniu
Tędy droga
Autor: Lech Bojarski

Przyjezdni będą wiedzieli, w której części Poznania się znajdują
- zachwala nowy system Ryszard Grobelny (fot. Łukasz Cynalewski / AG)
|
Setki tabliczek i tablic informacyjnych , nowe drogowskazy i podświetlane panele z planem miasta - wszystko to w ciągu najbliższych kilku lat ułatwi życie poznaniakom i przyjezdnym.
- Lepsza informacja zapewni łatwiejszą orientację w terenie przyjezdnym i poznaniakom poprawi bezpieczeństwo na ulicach, zwiększy atrakcyjność naszego miasta dla mieszkańców i turystów - wylicza Łukasz Dondajewski z Zarządu Dróg Miejskich. Nowe tablice z numerami na domach, z informacją na przystankach, drogowskazy, opisy zabytków i podświetlane panele z planem miasta lub schematem linii MPK to elementy tzw. Systemu Informacji Miejskiej. Dzięki niemu każdy, kto porusza się po naszym mieście, może trafić wszędzie bez problemu.
Na wszystkich nośnikach SIM zastosowana zostanie jednakowa czcionka. Tablice będą miały różną wielkość i barwę. Większość będzie jednak miała szare i lekko połyskujące tło.
Czy w ciemności taka tablica będzie wystarczająco widoczna? - Przeprowadziliśmy testy optyczne . Białe litery na tym tle wyróżniają się wystarczająco dobrze - mówi Dondajewski.
W Polsce na razie tylko Warszawa szczyci się jednolitym systemem informacji na tablicach. - U nas zmiany będą zauważalne już w ciągu roku lub dwóch lat, ale na wprowadzenie systemu w całym mieście potrzeba kilku lat, bo to duży koszt, ok. 12 mln zł - mówi prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Około 2,2 mln zł z tej kwoty to koszt, jaki poniosą sami poznaniacy, bo to ono będą musieli zapłacić za nowe tabliczki z numerem domu. Jedna taka tabliczka może kosztować nawet 50 zł. - Nie zamierzamy jednak zmuszać poznaniaków do szybkiej wymiany tabliczek na domach. Na razie nie ma takiej potrzeby - uspokaja Grobelny.

|
Na mieście nowych znaków informacyjnych będzie przybywać stopniowo. Jeszcze w tym roku na ok. 50 zabytkach pojawią się poliwęglanowi tablice z opisem obiektów w trzech językach, a w 2005 r. drogowcy zaczną ustawiać drogowskazy dla pieszych i kierowców.
Pstro nie będzie
Nowoczesne tabliczki SIM, zgodnie z zaleceniami miejskiego konserwatora zabytków , nie pojawią się na Starym Rynku i w jego okolicach oraz na Ostrowie Tumskim.
Co daje SIM
- Informacja turystyczna - opis wybranych miejsc, zabytków, informacje o patronach ulic, placów itp.
- "kołą ratunkowe" - mapy ze schematami linii MPK, lokalizacja atrakcji turystycznych, mapy osiedli
- Identyfikacja adresu - numer domu, ulica, dzielnica
- Informacje dla kierowców i pieszych - drogowskazy do urzędów, szpitali, kościołów itp.
- Informacja komercyjna - lokalizacja firm, sklepów, punktów usługowych
|
|
O tym, że rzeczywiście SIM jest następstwem słupa-drogowskazu postawionemu w środku Poznania, a nawet, żer ów słu jest pierwszym jego elementem, można również przeczytać na http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36004,1776308.html, gdzie jest opisana osoba Michała Cierkosza - twórcy owego systemu. Na wszelki wypadek (gdyby przytoczony adres przestał być aktualny) - poniżej zamieszczamy kopię znajdującego się tam tekstu i grafiki.
Cierkosz Michał
Autor: Monika Lamęcka-Pasławska 14 XI 2003, ostatnia aktualizacja 29 I 2004

Rys. Bogusław Lepiesza
|
Nigdzie nie rusza się bez kompletu kredek i kartek - bez przerwy rysuje litery, symbole. Z tego rysowania narodził się System Informacji Miejskiej Poznania. Firma Cierkosza Diagram zaprojektowała tablice, słupy, które za kilka lat będą informować o nazwach ulic, numerach domu, wskazywać drogę do ważniejszych urzędów czy zabytków. Jako pierwszy stanął taki słup wskazujący środek Poznania.
- Litera to moja pasja absolutna - mówi Cierkosz. Kiedy próbuje coś wytłumaczyć, bierze kartkę i rysuje litery, strzałki. - Muszę rysować. Odziedziczyłem to po dziadku architekcie - opowiada. Już jako pięciolatek pomagał kolorować projekty domów. - Dzieciństwo to rysunki, książki o architekturze i kolekcja XIX-wiecznych monogramów, które dostałem od babci - wspomina.
Teraz rysuje litery i symbole: projektuje logo firm i systemy identyfikacji wizualnej - czyli np. wygląd papierów firmowych, wizytówek czy szyldów. To jego firma Diagram jest twórcą nowego, zielono-pomarańczowego wizerunku Wielkopolskiego Banku Kredytowego, Aquanetu czy szaro-pomarańczowego Starego Browaru.
Urodził się w Lesznie, do Poznania przyjechał w 1986 r. na studia. - Gdybym mógł, nadal mieszkałbym w małym mieście. Do Leszna wracam wciąż z wielkim sentymentem - przyznaje.
Skończył... Akademię Wychowania Fizycznego. - Zgodnie z zainteresowaniami powinienem iść na architekturę, ale nie znoszę przedmiotów ścisłych. a Akademia Sztuk Pięknych wydawała mi się wówczas uczelnią bez przyszłości - wspomina.
Nawet jego hobby związane jest z liternictwem - ma kolekcję piór wiecznych (zbiera tylko srebrne z czarnymi elementami). Jest audiofilem - jego kolekcja liczy 1500 płyt, i zbiera fachowe książki o projektowaniu graficznym i typografii. Nigdy nie wyrzuca też swoich szkiców, nawet przy sobie, w teczce z aktualnymi projektami, nosi kartki z rysunkami sprzed kilku lat. - Nie rozstaję się z rzeczami, które lubię - śpię z ośmioma pluszakami, a mojej ulubionej grafiki nie oddałbym nawet za najnowszego mercedesa - zarzeka się.
Z żoną Katarzyną poznali się na studiach. Podobnie jak mąż skończyła specjalizację trenerską. Jej droga do liter zabrała kilka lat - zanim zaczęła współpracować z mężem, kilka lat przepracowała jako nauczyciel w szkole specjalnej.
Nie znosi wszelkich procedur i biurokracji. Wszelkimi sprawami "papierkowymi" w Diagramie zajmuje się jego żona. - Wzięła na siebie obowiązki, którymi ja za nic bym się nie zajął. Jestem jej za to bezwzględnie wdzięczny - mówi Cierkosz.
W firmie stawia na partnerstwo. - U nas nie ma hierarchii, podziału obowiązków. Każdy jest samodzielnym projektantem - najważniejsze jest zaangażowanie i samokształcenie - podkreśla. Diagram to trzecia jego firma. Pierwszą założył jeszcze w czasie studiów. Zajmowali się tym samym co teraz - tworzeniem logo i systemów informacji wizualnej dla firm.
System Informacji Miejskiej dla Poznania powstawał kilka lat. Jak ten projekt sprawdza się w życiu, testuje się teraz na słupie przy ul. Święty Marcin. - Mamy już plany, by trochę wzmocnić konstrukcję słupa - zdradza.
Jest skrajnym indywidualistą. - Lubię pracę zespołową, jednak na prezentacje projektów jeżdżę sam, nie cierpię sportów zespołowych, nawet w debla nie grywam - zapewnia. Za to satysfakcję sprawia mu jazda na rowerze - nie zraża go nawet kilkunastostopniowy mróz.
W domu nie robi nic - jak sam przyznaje. To żona zajmuje się przybijaniem gwoździ, malowaniem ścian, ogrodem. Raz zgodził się poskręcać szafki do kuchni - w efekcie drzwiczki otwierały się do środka. - Mógłbym ewentualnie kosić trawę, ale dopiero wówczas, gdy ktoś wymyśli kosiarkę z dematerializatorem trawy - deklaruje.
Dwie córki - dziewięcioletnia Marcela i jedenastoletnia Wiktoria po tacie odziedziczyły zdolności plastyczne. - Z tym że Wiktoria lubi np. lepić figurki z modeliny czy plasteliny, a Marcela ze mną rysuje litery - wyjaśnia Cierkosz.
On sam, jeżeli rysuje, to wyłącznie dla samej przyjemności rysowania, a nie po to, by podziwiać efekt tych wysiłków. - Zresztą nie potrafię rysować ludzi czy pejzaży. Nauczyłem się, że grafika to zsyntetyzowana informacja - wyjaśnia. Toteż ściany w ich domy zdobią grafiki i obrazy innych artystów.
- Chciałbym, poprzez moją pasję, podtrzymać miłość dla starej szkoły typografii - deklaruje. Zlecenia, o jakich najbardziej marzy, to system identyfikacji wizualnej dla Igrzysk Olimpijskich albo Wystawy Światowej.
|
Centrum Piątkowa
Idąc w ślady wyznaczania środka, Piątkowo (dzielnica Poznania) wyznaczyło Gazeta Wyborcza z 7 XII 2004 r. opublikowałą poniższy artykuł o tablicach Systemu Informacji Miejskiej, które są swoistym rozszerzeniem pierwszych takich tablic, które znajdują się na słupie-drogowskazie umieszczonym w środku Poznania.
16 IX 2005 r. w GW-Poznań ukazał się następujący artykuł
PIĄTKOWO ma swoje centrum
Wieża w miasteczku
Autor: Natalia Mazur

Centrum Piątkowa - według propozycji Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej, znajduje sie na os. Chrobrego, niedaleko biurowca zarządu PSM
|
Mierząca ok. 2-3 m figura stanie pod siedzibą zarządu Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. W ten sposób jej prezesi oznaczą centralny punkt Piątkowa
- Gdzie jest centrum Piątkowa? - zastanawia się Ryszard Sarbak, dyrektor Domu Kultury Dąbrówka. - Poznaniakom kojarzy się ono z wieżami RTV, Bankiem PKO przy ul. Kurpińskiego, szybkim tramwajem - wylicza. Nie wie jeszcze, że centrum blokowiska znajduje się na os. Bolesława Chrobrego, tuż obok kierowanej przez niego placówki.
To miejsce wybrał zarząd Poznańskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Nie jest to jednak geograficzny środek dzielnicy. - Wybraliśmy ten punkt, ponieważ każdy z mieszkańców spółdzielni ma tu dobry dojazd - wyjaśnia Krzysztof Winiarz, prezes PSM. - Nie chcemy, by Piątkowo było tylko sypialnią. Mieszka tu 50 tys. ludzi, prawie tyle co w Gnieźnie. A każde miasto ma swoje centrum - dodaje, tłumacząc genezę inicjatywy.
W wybranym przez prezesów miejscu oprócz biurowca zarządu i Domu Kultury znajduje się także market Złoty Grosz i bar sieci Telepizza. Jak zmieni się ten teren po otrzymaniu zaszczytnego miana? - Chcemy obsadzić okolice zielenią, a także postawić tu figurę, która w jakiś sposób kojarzyłaby się z Piątkowem - zapowiada Winiarz. Nie określono jeszcze, w którym dokładnie miejscu zostanie usytuowany jednoczący piątkowian symbol (projekt figury poniżej). Prawdopodobnie znajdzie się on w pobliżu siedziby zarządu.
Winiarz zapewnia, że pomysł urządzenia centrum powstawał przez lata i omawiany był na zebraniach członków PSM. Tym, że ów ważny punkt znajdzie się właśnie na os. Chrobrego, jest jednak zaskoczony nawet kierownik tego osiedla. - Rzeczywiście, nie konsultowaliśmy naszego pomysłu z mieszkańcami. Ale takie rozmowy to dobry pomysł - przyznaje Michał Tokłowicz, wiceprezes PSM. Projekt figury trafił już do odlewnika. - Gdy tylko będzie gotowy, przekażemy miniatury do administracji osiedli. Mieszkańcy będą mogli zgłaszać tam swoje uwagi - obiecuje.
Ostateczna wersja figury będzie miała 2-3 m wysokości, a koszt jej wykonania wyniesie ok. 30 tys. zł. Wpisanie tego wydatku do budżetu musi jeszcze zatwierdzić rada nadzorcza. - Członkowie spółdzielni nie będą obciążeni kosztami, czynsze nie wzrosną. Za figurę zapłacimy z pieniędzy pochodzących z działalności gospodarczej spółdzielni - uspokaja Tokłowicz.
Figura, która stanie w centrum wyznaczonym przez PSM, przedstawia wieżę telewizyjną, w którą wkomponowano budynek mieszkalny oraz wizerunki królów, patronów poszczególnych osiedli. Autorką projektu jest Lidia Kruszyńska, mieszkanka Piątkowa, prowadząca na os. Bolesława Śmiałego klub modelarstwa szkutniczego.
Dla Gazety
Ryszard Cichocki, socjolog
(notowała Natali Mazur)
Mieszkańcy współczesnych blokowisk często nie widzą dalej niż własna klatka schodowa i niewielki teren przy wejściu. Dlatego pomysł stworzenia centrum, według którego ludzie mogliby się orientować, to cenna inicjatywa. Ważne jest jednak, co w nim stanie. Czy figura nie zostanie zignorowana, wyśmiana przez mieszkańców. Nie widziałem projektu, ale uważam, że wieża RTV to dobry pomysł: ten obiekt bardzo kojarzy się z Piątkowem. Wyznaczanie centrum mogłoby także stać się swego rodzaju zabawą dla mieszkańców, pretekstem do rozmowy, do spotkań, może nawet do kłótni.
|
|