Środek Poznania odsłonięty!
Violetta Szostak (12 XI 2003)

Środek odsłonięty!
(Fot. Łukasz Cynalewski / AG)
|
- Mamo, jesteśmy w samym środku Poznania! - dzielił się odkryciem z rodziną kilkuletni Arek, który przystanął na narożniku ulic Święty Marcin i Gwarnej. Dowiedział się tego z drogowskazu, który odsłoniliśmy tam we wtorek.
Na swoje imieniny ulica Święty Marcin dostała od poznaniaków prezent: słup-drogowskaz, który informuje, że właśnie na niej znajduje się środek Poznania. To Czytelnicy "Gazety" po niemal rocznych poszukiwaniach, rozważaniach i dyskusjach wyznaczyli to miejsce.
Środek miał wczoraj "pobłogosławić" mieczem sam Święty Marcin, który przejeżdżał obok niego w korowodzie, ale zdążył tylko skinąć ręką, bo ponoć jego koń był tego roku wyjątkowo narowisty. Nie posłuchał świętego i nie zechciał się przy słupie zatrzymać. Symboliczną kokardę na słupie rozwiązał prezydent Ryszard Grobelny - chwilę po tym, jak przekazał Świętemu Marcinowi klucze do bram miasta. Pomagali mu córka i syn.
Drogowskaz budził wczoraj powszechne zainteresowanie. Przechodnie przystawali, obchodzili go wkoło i fotografowali się przy nim. Jednymi z pierwszych, którzy zrobili tam sobie zdjęcia, byli pani Ewa i pan Bernard, poznaniacy z pochodzenia, od lat mieszkający w Szwecji. - Mieszkałam na Świętym Marcinie, ale kiedy wyjeżdżałam z Polski, to była już ul. Czerwonej Armii - opowiadała pani Ewa.
Drogowskaz informuje nie tylko o tym, że znajdujemy się w środku miasta, ale także, w którym kierunku i jak daleko należy iść, by dotrzeć np. do siedziby prezydenta Poznania, pomnika Starego Marycha, koziołków, stadionu "Kolejorza", domu państwa Borejków, a także odległego Bambergu i - dobrze znanego Czytelnikom "Gazety" - Posen w USA. Niektórzy z przechodniów mieli wątpliwości, czy koziołki są rzeczywiście dalej niż Stary Marych, nie wszyscy wiedzieli, "kim są ci Borejkowie" i "co to za Posen, takie dalekie"?
- Więcej takich miejsc! - postulował natomiast jeden z młodych poznaniaków. Ale tego nie da się zrobić. Co prawda w ciągu najbliższych lat w Poznaniu ma się pojawić tzw. System Informacji Miejskiej, ale środek pozostanie tylko jeden.
Znak "Gazeta" ustawiła wspólnie z Zarządem Dróg Miejskich, Biurem Kształtowania Relacji Społecznych Urzędu Miasta i firmą Diagram.
|