Narodziny pomysłu wyznaczenia środka Poznania

geometryczny środek Europy
(w Suchowoli)
|
W nocy z 10 na 11 XI 2002 r., przeglądając Internet, natknąłem się na środki Gdańska, Polski i Europy. Na dobrą sprawę już nie pamiętam, który z nich był pierwszy, a które namierzyłem pod jego wpływem. Najważniejsze było jedno - konkluzja, że nie są jeszcze wyznaczonego środki zarówno Poznania (gdzie mieszkam), jak i Wielkopolski. Naszła więc mnie "nieodpatra potrzeba" naprawienia tego stanu rzeczy. Stąd też poniższa korespondencja (a że jestem wiernym czytelnikiem Gazety Wyborczej - właśnie do jej redakcji ją skierowałem).

geometryczny środek Polski (w Piątku)
|
Potem wchodziła jeszcze kwestia znalezienia "środka świata". Ten (jak się potem okazało) leży w Lublinie. Poniżej przedruk z http://www.kurierlubelski.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=11992:
LUBELSKI PĘPEK ŚWIATA
Kosmiczna oś świata znajdowała się w Lublinie - udowadnia w wydanym wiosną 2004 roku "Oku cadyka" prof. Władysław Panas. Chodzi o Axis Mundi, pępek świata, który wypadał tam, gdzie kiedyś był dom Szeroka 28 (obecnie plac Zamkowy). W domu mieszkał najsłynniejszy chasydzki cadyk Lubelszczyzny znany jako Widzący z Lublina.
|
Tak więc 11 XI 2002 napisałem na czytelnicy@poznan.agora.pl:
Szanowni Państwo!
Gdańsk ma swój środek (http://roots.gdansk.pl/miejsca/miejsca_02.php). (...) Mam propozycję: może "Gazeta" (albo Wydział Geografii UAM pod jej patronatem) wyznaczy środek Poznania i (analogicznie) Wielkopolski.
Każdy wie, że środek Europy leży w Polsce (choć nie wszyscy się z tym zgadzają), środek Polski gdzieś pod Łodzią, ale gdzie są środki Poznania i Wielkopolski NIE WIE NIKT!
Proponuję, aby jak najszybciej położyć kres temu stanowi rzeczy.
Z poważaniem
dr Włodzimierz Lapis
|
13 XI 2002 odpisał mi Wojciech Bartkowiak:
Szanowny Panie!
Pomysł, by wyznaczyć środek Poznania jest znakomity i z pewnością "Gazeta" zajmie się tym... w istocie fatalnym niedopatrzeniem! Chcielibyśmy jednak przygotować się do tego ustalając:
- metodę wyznaczenia środka - można bowiem wpisać granice miasta w okrąg lub w prostokąt: środki wypadają wówczas gdzie indziej;
- wyznaczyć go w realnej przestrzeni (potrzebna pomoc geodetów);
- oznaczyć go w odpowiedni sposób i w odpowiednim momencie.
Słowem - chcemy podejść do sprawy naukowo, z powagą i humorem jednocześnie.
Jeśli chodzi o punkt 3., uważamy, że należy znaleźć "dobrą" datę w przyszłym roku.
Jeśli chodzi o punkt 1 - chcemy sprowokować do dyskusji Czytelników (Pański głos jako pierwszy!).
A pkt 2 jest sprawą techniczną.
O wszelkich poczynaniach w tej sprawie będziemy Pana informować.
Z poważaniem
Wojciech Bartkowiak
red. naczelny "Gazety Wyborczej-Poznań"
PS. Co Pan sądzi o punkcie nr 1?
Pozdrawiam
Wojtek
wojciech.bartkowiak@poznan.agora.pl
|
13 XI 2002 odpisałem Wojciechowi Bartkowiakowi:
Szanowny Panie!
Dziękuję za zainteresowanie się moją propozycją.
Poniżej przedstawiam kilka propozycji, wraz z moimi sugestiami.
Z niecierpliwością czekam na informacje o podejmowanych krokach.
Namiar na mnie:
e-mail: kw@lapis.pl
tel/fax: 661 46 26 (w sieci Netia w Poznaniu)
kom: 602 216 056
strona mojej firmy: www.lapis.pl
strona Zakładu, w którym pracuję: www.logic.amu.edu.pl
Alternatywne metody wyznaczania środka miasta
(by: Włodzimierz Lapis)
- Wpisać miasto w prostokąt (o orientacji: wschód - zachód, północ - południe) i zobaczyć, gdzie wypadnie jego środek (miejsce przecięcia się przekątnych).
- Dość często przyjmowana metoda, polegająca na wyznaczeniu punktów położonych najbardziej na wschód i zachód i połączeniu ich prostą, analogicznie z punktami najbardziej oddalonymi na północ i południe, miejsce przecięcia się ich - to środek miasta (...).
- Wyznaczyć środek ciężkości i uznać go za środek miasta.
Metoda wyznaczenia:
- plan miasta nakleić na tekturkę,
- wyciąć "miasto",
- przy granicy wbić gwoździk z nitka i ciężarkiem, zaznaczyć na planie wyznaczoną w ten sposób linię,
- analogicznie należy zrobić wbijając gwoździk w dowolny punkt mapy przy jej granicy, jednak w miarę możliwości jak najdalej od już zaznaczonej linii:
- tam gdzie się przetną linie - jest środek ciężkości.
- Wyznaczyć taki punkt, z którego będzie najbliżej (po linii prostej) do wszystkich punktów miasta (tych oczywiście jest nieskończenie wiele). Da się to zrobić przy pomocy rachunku całkowego.
- Wziąć środki ulic: Wschodniej, Zachodniej, Północnej i Południowej (wszystkie są w Poznaniu), połączyć odcinkami środki Północnej i Południowej oraz Wschodniej i Zachodniej, punkt przecięcia się tych odcinków - to środek miasta.
Jest to metoda o tyle dobra, że środek miasta nie przenosi się wraz ze zmiana jego granic!
UWAGA:
We wszystkich powyższych sytuacjach środek miasta może wypaść w dowolnym miejscu (elektrownia, bank, szpital, prywatna działka, jednostka wojskowa, ...). Aby tego uniknąć (i doprowadzić aby środek miasta wypadł na drodze, co jest najlepszym rozwiązaniem) można zrobić co następuje:
- Wziąć pod uwagę jedynie drogi i wyznaczyć takie miejsce na nich, aby było z niego najbliżej (tzw. średnia ważona) do wszystkich miejsc na wszystkich drogach (takie "centrum komunikacyjne").
Metodę tę można rozpatrywać w II wariantach:
- dla samochodów (a więc z uwzględnieniem dróg jednokierunkowych),
- dla pieszych (a więc bez tego zastrzeżenia).
Każdą z tych sytuacji (a i b) można zmodyfikować nadając poszczególnym drogom tzw. wagi w zależności od tego, jaka to jest droga (gruntowa, utwardzona, osiedlowa, zwykła, przelotowa, szybkiego ruchu, autostrada).
- Takie miejsce na drodze, z którego jest najbliżej (suma odległości przez liczba obiektów) do wszystkich centrów handlowych, albo urzędów miejskich, albo kościołów, albo ... (jak kto woli).
Osobiście jestem za rozwiązaniem 5 (jako najbardziej stabilnym, z zastrzeżeniem jednak, aby wybrać najbliższe "możliwe miejsce" od tak wyznaczonego środka - patrz UWAGA między propozycją 5. a 6.) lub 6 b (z wagami lub bez).
Sądzę, że ze znalezieniem tych różnych środków bez problemu powinni poradzić sobie pracownicy czy zdolniejsi studenci Wydziału Matematyki i Informatyki UAM; najlepiej informatycy o znajomości tzw. matematyki dyskretnej (na UAM istnieje Zakład Matematyki Dyskretnej).
|
27 XI 2002 otrzymałem maila:
Witam!
Środek Poznania trafił (
) do mnie - ja się będę tym zajmować. Chcemy ruszyć na Sylwestra - wtedy ukaże się pierwszy odcinek.
Będziemy pokazywać stopniowo jakimi metodami można określić środek Poznania, dodać do tego trochę historycznych ciekawostek związanych z historią Poznania i jego środkiem.
W połowie grudnia odezwę się do Pana, żeby umówić się i porozmawiać o pierwszym odcinku.
Pozdrawiam
Daina Kolbuszewska
|
14 XII 2002 napisałem:
Szanowna Pani
Obiecała mi Pani kontakt w połowie grudnia, więc się przypominam.
W międzyczasie przypomniałem sobie, że na studiach (matematycznych) na filozofii miałem do czynienia z "teorią poznania". To obecnie nasunęło mi myśl, że można zająć się "środkiem poznania" (od "poznawania"). Wstawiłem więc w wyszukiwarki hasło "środek poznania". (
) W ten sposób powstaną trafne cytaty (np. Platona: Całokształt zdolności umysłowych człowieka to środek poznania idei, jako wyraz stosunku duszy do idei.) i zrobić z nich tabliczki, które można by wmurować w nasz obelisk. Byłby on wtedy prawdziwym pomnikiem wiedzy, czymś na wzór biblijnego (z Raju) drzewa poznania dobra i zła. To dopiero była by super atrakcja turystyczna.
Z poważaniem
dr Włodzimierz Lapis (kw@lapis.pl, tel.: 66 14 626)
|
16 XII 2002 otrzymałem maila:
Dziękuje za kontakt. Ja wróciłam właśnie z urlopu. Kiedy ewentualnie moglibyśmy się spotkać? Czy odpowiadałby Panu piątek 20 grudnia kolo 10 - 11?
Pozdrawiam
Daina Kolbuszewska
|
16 XII 2002 odpisałem
O 9:00 bez problemu, bo potem mam juz zaplanowane inne zajęcia. Jeśli Pani odpowiada - proszę dać znać. Rozumiem, że przyjechałbym do Redakcji.
Z poważaniem
dr W. Lapis
|
16 XII 2002 otrzymałem maila:
W takim razie zapraszam do redakcji (na kawę) na 9 rano w piątek.
Daina Kolbuszewska
|
16 XII 2002 odpisałem:
OK, będę.
Dziękuję i pozdrawiam
W. Lapis
|
20 XII 2002 napisałem:
Pani Daino.
Pytała się mnie Pani, o miejsca, które uważam, za środek Poznania (bez obliczeń). Otóż, po dodatkowych przemyśleniach doszedłem do następujących wniosków:
- historycznie - tum,
- tradycyjnie - Stary Rynek,
- upowszechnione (jako centrum) - cała ul. Św. Marcin,
- komunikacyjnie (w mentalności) - Kaponiera,
- w zachowaniu Poznaniaków - M1.
Ślę pozdrowienia
W. Lapis
|
20 XII 2002 napisałem:
Pani Daino
(...) Sądzę, ze warto zwrócić uwagę, że co innego jest "środek", a co innego "centrum" (choć w znacznej mierze te dwa pojęcia się pokrywają) (...)
Pozdrawiam
W. Lapis
|
22 XII napisałem:
.....a może by tak uwiecznić środek Poznania głazem w kształcie pyry?
W. Lapis
|
22 XII napisałem:
Pani Daino
(...) W ostatnim mailu zasugerowałem głaz w postaci pyry - symbolu "pyrlandii". Dopowiem, że byłaby to super atrakcja turystyczna. Środek Poznania może też być upamiętniony w podobny sposób, jak to ma miejsce w Gdańsku. Byłby to swego rodzaju "pępek Poznania" (Pani szef pisał mi, żeby było trochę z humorem). (...)
Pozdrawiam
W. Lapis
|
|